niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział 27

Siedziałem w pokoju i płakałem.
Zwyczajnie płakałem.
Było mi smutno.
Czułem ogromną pustkę..
_______________________________________________________________________

Nagle usłyszałem pukanie do drzwi.
Po chwili do pokoju wszedl Michał.
Gdy na niego spojrzałem od razu wiedziałem, że nie wyniknie z tego nic dobrego..
Powiedział mi, że nie chce mnie znać.
Że jestem potworem.
Że jestem pierdolonym idiotą, który nie myśli.
To była prawda.
Jak zwykle wszystko zniszczyłem.
________________________________________________________________

Uświadomiłem sobie, że straciłem kolejną osobę.
Kolejną osobę, na której tak bardzo mi  zależało.
To bolało.
Cholernie bolało....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz