piątek, 2 listopada 2012

Rozdział 17

Michał.
Tak się nazywa ten chłopak.
Bardzo sympatyczny.
Poznaliśmy się już.
Przyszedł do mnie ostatnio.
W sumie nawet nie wiem czemu to zrobił.
Nie pytałem.
Ale następnym razem zapytam.
Choć znając mnie zapomnę.
Ehh..

No dobrze.
To nieważne.
Najważniejsze jest to, że mam kolejną osobę, która mnie rozumie.
Drugą osobę.
Mam jeszcze Zuzę.
Ale ona wyjechała.
Wczoraj.
W sumie to już za nią tęsknie..
Tak dawno jej nie przytulałem.
Tak dawno z nią nie rozmawiałem..
Ale jeszcze 3 dni.
I będzie tu znów.
I ją przytulę.
:)

No ale.
Wróćmy do Michała.
Odkąd nie ma Zuzy spędzamy ze sobą cały czas wolny.
Jest wspaniałym człowiekiem.
Miłym, przyjacielskim i cholernie wrażliwym.
Taki sam byl Filip.
Kiedyś..
Ale Filip to Filip.
Ta sprawa jest już zakończona.

Misiek prawie ciągle u mnie przesiaduje.
Dużo rozmawiamy.
Nie krępuję się przy nim.
Tak jak przy Zuzie.
Mówię mu wszystko.
Świetnie się dogadujemy.
Mam wrażenie, że przez te kilka dni wytworzyła się między nami jakaś więź..
Czuję się jakbym nie znał go tydzień, tylko rok conajmniej.
To dziwne.
Ale czy to ważne?
Ważne jest tylko to, że znalazłem nowego przyjaciela.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz