poniedziałek, 24 września 2012

Rozdział 5

Przeprosiłem chłopaka, owinąłem się w pasie ręcznikiem i pobiegłem za Zuzą.
Poczułem jak po moich policzkach spływają łzy..
Siedziała na ławce i płakała.
Zrobilo mi sie jej tak cholernie żal..
Domyśliłem się, że czuła sie okropnie i to przeze mnie.
A ja nie chciałem, żeby przeze mnie cierpiała.
No cóż, najwyraźniej jestem złym czlowiekiem i potrafie tylko krzywdzić ludzi, na których mi zależy..
A na Zuzie zależało mi bardzo..
Jeszcze 10 minut temu była mi obojętna, a teraz..

Usiadłem obok niej i mocną ją objąłem.
Po chwili powiedziałem, żeby nie plakała.
Ona odpowiedziała mi, że po prostu jest jej przykro z tego powodu, że ją skrzywdziłem.

Bardzo żałowałem tego co zrobiłem..
W tym momencie nie potrafiłem stwierdzić, czy zależy mi na nim, czy na niej..
To takie trudne..

Przytuliłem ją mocno do siebie i zacząłem głaskac po włosach.
Przez chwilę wydawało mi się nawet, że Zuzia się uśmiechnęła.
W sumie to jeśli tak zrobiła, to jej nie rozumiem.
Jak można się jeszcze usmiechać do osoby, która tak bardzo Cie skrzywdziła?
A, no w sumie można. Sam tak zrobiłem, jeszcze dziś. Nawet się pieprzyłem z chłopakiem, który mnie zranił..
Niedawno twierdziłem, że nigdy mu nie wybaczę, a tu proszę.
Propozycja seksu i od razu zgoda..
Głupi jestem, tak, wiem to.
Ale dobrze, stało się to co stało.
Zresztą nie będę już o tym myśleć, zajme się Zuzą.

Na chwilę ja puściłem, a ona wtuliła sie we mnie i powiedziała, że mi wybacza.
W sumie to ucieszyłem sie z tego powodu, bo nie lubię gdy ktoś sie na mnie obraża, nawet gdy ma powód..
Stwierdziłem, że podziękuję jej za to.
I pocałowałem ją w usta.
Powiedziałem jej również, że ja kocham..
A tak naprawdę to nie wiem czy to prawda..

Dlaczego ja nigdy nie potrafię najpierw pomyśleć zanim cos powiem?
Jestem ciotą..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz