niedziela, 26 sierpnia 2012

Rozdział 3

Kolejny nudny dzień..
Rano terapia.
Troche mi po tym lepiej.
Potem mielismy czas dla siebie.
Jak zwykle spędziłem go z Zuzą.
Dużo rozmawialiśmy.
O wszystkim, tylko nie o problemach.
To była taka miła odskocznia od tego wszystkiego.
A póżniej nas zabrali na spacer.
Ludzie sie na nas dziwnie patrzyli.
Ale co sie dziwić?
Przecież stado wariatów szło miastem..

Odkąd tu jestem często myślę o moim byłym chłopaku.
Brakuje mi go.
Tak cholernie mi go brakuje.
Może nawet i nie jego..
Brakuje mi tego ciepła.
Tego pięknego uczucia jakim jest milość.
iobgyuftudefehu, co ja gadam?
Przecież on mnie nigdy nie kochał.
Dobra, więc powiem tak.
Brakuje mi miłości.
Chciałbym, żeby wreszcie ktoś mnie pokochał.
Nie tak jak on.
Tak prawdziwie.
Ale wiem, że tak nie bedzie.
Nigdy.
Bo jestem beznadziejnym człowiekiem.

Wiem, moja samoocena jest zajebista..
No cóż.
Staram sie nad tym pracować.
Jeśli jestem z ludźmi i nie mam czasu na rozmyślanie to jest ok.
A jak jestem sam to jest źle.
Nawet bardzo.

**************************************
Zuza jest dobrym człowiekiem.
Jak zwykle poprawiła mi humor.
To było takie mile z jej strony.
Wiekszośc osób, które tu są chodze wiecznie z glowami w dół, ciągle smutni.
A Zuza ciągle sie śmieje, cieszy.
Ale ja cos tak myślę, że to przez te prochy, które jej dają. XD
Ważne jest to, że chociaz działają, bo odkąd tu jest jej choroby jest jakby mniej, nie jest aż tak zauważalna..

Mam lekkie przypuszczenia, że ona się we mnie zakochała.
Może sie mylę, ale wszystko wskazuje na to, że to prawda.
Bo myślę, że akurat to nie jest przez te tabletki i proszki.
Ciągle sie do mnie przytula, ociera sie o mnie. Łazi za mną wszędzie.
Najchętniej by za mną nawet do toalety poszła.
A dzisiaj mnie nawet pocalowała.
W usta.
A potem przeprosiła..
Mam w mózgu burdel.
Nie wiem w ogóle co mam o tym myśleć.

Idę się położyć.
Mam nadzieję, że nie pojdzie za mną i nie poloży się obok mnie..



1 komentarz:

  1. Ot takie pytanie. Piszesz to... wyobraźnia? Tak po prostu? Czy to Cię.. nie wiem , odzwierciedla?

    OdpowiedzUsuń